"W każdym małżeństwie to nie droga jest trudna, lecz trudności są drogą"
(Soren Kierkegaard)

sobota, 14 lutego 2015

Epilog?

Wszystko w życiu ma swój początek, i ma swój koniec. Wszystko, oprócz nieskończonej Miłości.

Kilka lat temu wpadłam na pomysł- założę bloga. Tak powstała "Narzeczona..." Miała mi pomóc uporządkować swoje życie i towarzyszyć w najważniejszych jego chwilach. Swoje zadanie spełniła.

Okazało się też, że pomogła nie tylko mnie- otrzymałam też od Was, moi drodzy czytelnicy, wiele życzliwości i ciepłych słów, że i dla Was ten blog był ważny- chwała Panu, bo to nie był mój plan, tylko Jego:) Dziękuję Wam za wszelkie ciepło, jakie od Was otrzymałam, pomoc i modlitwę- dzięki Wam to miejsce było takie, jakie było.

Ale w życiu wszystko ma też swój koniec.Wiecie już do czego dążę? :)

Minęły lata. Przez te lata zmienialiśmy się, dojrzewaliśmy- my i nasza miłość. Było czasem lepiej, a czasem gorzej- gubiliśmy się i wracaliśmy do siebie wciąż na nowo. Nasze życie raz stawało na głowie, a raz wracało do normalności- ale wreszcie- odnaleźliśmy się. Pewnie za jakiś czas... może za kilka miesięcy, a może kilka lat?... scenariusz się powtórzy i znów będziemy się szukać i docierać, ale... to już będzie ta sama historia.

Temat wyczerpał się;) I czas się pożegnać z tym miejscem:) Już nieraz zastanawiałam się, czy tego nie zrobić, ale teraz już jestem pewna, że to właściwy moment. Z łezką w oku, ale... wiem że to dobra decyzja. Tyle czasu mogliście śledzić nasze życie jak w dobrym serialu... że teraz przyda nam się trochę spokoju;) i cieszenia się sobą bez towarzystwa (bardzo miłego, aaale....);)

Nie żegnam się jednak całkiem. Czas "Narzeczonej" się kończy... ale ruszam z nowym projektem. Dam znać jak uporam się ze stroną techniczną:) Będzie inaczej, ale tam również będziecie mile widziani:)

Do zobaczenia w nowym miejscu! :)